Odpoczywać czy nie odpoczywać?

Pytanie niby banalnie proste – przynajmniej dopóki nie robimy czegoś co lubimy, co sprawia nam przyjemność i chcemy koniecznie dokończyć jeszcze tylko ostatnią rzecz, a potem kolejną i kolejną. Wolny weekend? A po co to komu? Dzień off line – no ale jak?

Przyznam się szczerze – sama mam problemy z tym żeby odpocząć, odciąć się od pracy i zajęć. Cały czas uczę się jak skutecznie odpoczywać. Jeszcze niedawno weekend bez komputera był dla mnie czymś nierealnym.

Bo zupełnie inaczej jest na studiach czy w pracy na etacie – wracamy do domu i chcemy zapomnieć o ostatnich godzinach, zregenerować się trochę (przynajmniej w większości przypadków). Oczywiście są sytuacje, kiedy po powrocie z pracy zabieramy się za zaległości czy kolejne projekty.

Kiedy i jak w takim wypadku wypocząć? Czy znajdujemy czas na regenerację sił, odrobinę czasu tylko dla siebie i tylko po to, aby po odpoczynku wrócić do pracy pełnym energii i nowych pomysłów.

Mam wrażenie, że coraz częściej zapominamy o nas samych. Chcemy osiągnąć jeszcze więcej, jeszcze szybciej. Tylko jak to zrobić będąc jednocześnie zupełnie przemęczoną, kiedy nasz organizm domaga się snu i odpoczynku, a umysł zawzięcie chce jeszcze coś zrobić.

 

Wolny weekend.

Od jakiegoś czasu próbuję robić sobie wolne weekendy – nie zawracać sobie wtedy głowy pracą – a jedynie spędzać czas z rodziną. Chyba jeszcze nie udało mi się przez cały weekend wytrzymać bez chociażby małych poprawek na stronie, napisania artykułu czy zaplanowania kilku postów.

Idzie mi coraz lepiej. Muszę jeszcze przeorganizować zadania w ciągu tygodnia tak, aby zawsze mieć zrobione wszystko co powinno być gotowe przed poniedziałkiem.

 

Urlop.

W czwartek w nocy wróciłam z urlopu. W tej kwestii jest u mnie jeszcze gorzej niż z wolnymi weekendami ???? Co prawda byłam dużo off line, mało kiedy zaglądałam do komputera a o stronie chyba całkiem zapomniałam. Mimo wszystko spędzenie dziewięciu dni wśród rodziny i przyjaciół było bardzo męczące.

Super było się w końcu spotkać, jednak biorąc pod uwagę ilość osób, które nas odwiedziły i które my odwiedziliśmy – zamiast odpocząć byliśmy większość tego czasu w ruchu. Albo sami kogoś właśnie odwiedzaliśmy, albo czekaliśmy na gości.

Wyjątkiem była sobota w Bieszczadach i wesele. Piękne widoki, znajomi i brak tradycyjnych elementów wesela (poza ślubem i obiadem). W ten jeden dzień naładowałam baterie na resztę urlopu.

 

Nauczmy się odpoczywać!

Mam jedną radę – dla mnie i każdej z Was – nauczmy się odpoczywać. I nie ważne czy będzie to dzień bez komputera, czy dzień spędzony aktywnie na świeżym powietrzu. Najważniejsze jest, aby były to zajęcia, które nam odpowiadają, które sprawiają, że wracamy do domu czy pracy z głową pełną pomysłów, a przynajmniej z zapałem do dalszej pracy.

Nauczmy się tak spędzać dni wolne, aby potem wracać z dodatkową dawką energii – zamiast zaczynać tygodnia bez sił do pracy i narzekając na czekające nas pięć długich dni 😉

ZOSTAŃ ZE MNĄ W KONTAKCIE – DOŁĄCZ DO LISTÓW BOGATYCH MYŚLI

DOŁĄCZ DO GRUPY – BOGATE MYŚLI NA DRODZE DO WOLNOŚCI FINANSOWEJ