Od czego zacząć edukację finansową dzieci?

Jeżeli masz dziecko – pewnie zauważyłaś, że dzieci nie uczą się poprzez robienie tego, o co je prosimy, ale przez słuchanie i naśladowanie tego, co mówimy i co robimy. Dzieci obserwują jak działamy w związku z pieniędzmi 😉 Ale też mimowolnie słyszą to co o nich mówimy – tworząc w ten sposób własne przekonania.

Jeśli przez całe dzieciństwo słyszą, że wypłata nie wystarcza na godne życie – z takim przekonaniem wkroczą w dorosłość. Podświadomie mogą podejmować w związku z tym różne decyzje – skoro praca na etacie to za mało – mogą chcieć stworzyć coś własnego, lub wręcz przeciwnie – uznać, ze ich starania i tak nie mają sensu i odpuścić.

 

Musisz zacząć od Siebie!

Dlatego musisz zacząć od siebie – im szybciej to zrobisz, tym lepiej. Co możesz zrobić? Przede wszystkim uważaj na to co mówisz o pieniądzach, nie demonizuj ich ani osób, które mają ich od Ciebie więcej. Kłótnie o pieniądze z partnerem, zamień na spokojne rozmowy, w trakcie których będziecie szukać rozwiązania problemu.

Twoje dziecko może być jeszcze za małe na skarbonkę, może nie potrafić policzyć pieniędzy. Ale już teraz możesz pokazać mu, że kiedy chcesz kupić sobie coś wyjątkowego – zamiast płakać i krzyczeć, odkładasz część pieniędzy do skarbonki i po jakimś czasie możesz sobie pozwolić na dany zakup.

Mój synek ma trzy lata – liczy mniej więcej do 30 (przy małej pomocy) – nie potrafi jeszcze policzyć pieniędzy. Ale ma swoją skarbonkę, do której wrzuca wszystkie drobne jakie znajdzie (czasem szuka też drobnych i nie tylko – w portfelach, moim i męża). Kiedy chce kupić sobie jakąś konkretną zabawkę (drogą) – najpierw zaglądamy do skarbonki i liczymy ile już ma pieniędzy. Tłumaczymy mu ile mu brakuje. Jak to z dziećmi bywa, po dwóch dniach chęć kupna zabawki często mija, więc pieniądze zostają w skarbonce 😉

 

Zamień nie stać mnie, na co mogę zrobić, aby sobie to kupić 😉

Tu też zaczynasz od siebie. Za każdym razem kiedy czegoś bardzo pragniesz, a nie możesz sobie pozwolić na zakup – zastanów się co mogłabyś zrobić, aby jednak kupić sobie daną rzecz. Możesz rozmawiać z dzieckiem i wspólnie wymyślać sposoby. Pewnie nie wpadnie na żadne genialne – ale zrozumie schemat działania.

W twoim przypadku może to być wzięcie kilku nadgodzin w pracy, zgodzenie się na dodatkowy projekt, odłożenie co miesiąc części potrzebnej kwoty. Kiedy dziecko będzie czegoś chciało – może Ci pomóc w ogrodzie za drobną opłatę, skosić trawnik. Moim zdaniem powinny to być rzeczy, które nie należą do obowiązków dziecka – jeśli wspólnie ustaliliście, że dziecko samo sprząta swój pokój – to nie dostaje za to pieniędzy, ale może zrobić coś dodatkowego 😉

 

Kieszonkowe.

Czy dziecko powinno dostawać kieszonkowe? Sama musisz zdecydować – ile i kiedy. Ja osobiście będę dawała mojemu synkowi pieniądze. Jednak powinien to być moment, kiedy jesteśmy w stanie pozwolić dziecku samemu decydować o tym, co z tymi pieniędzmi zrobi. Wcześniej możemy tłumaczyć, jak postępować z pieniędzmi.

Fajnym sposobem jest pokazanie dziecku możliwości odkładania – na przykład na nowe, wymarzone zabawki, czy na pomoc dla innych. Dzięki temu dziecko będzie mogło samo decydować jaką zabawkę sobie kupi, ale także będzie mogło wziąć udział w jakiejś akcji charytatywnej – pod warunkiem, że wytłumaczymy mu o co w tym chodzi.

Możemy pokazać dziecku w jaki sposób dysponować swoim kieszonkowym. Na przykład dzieląc je – jak wyżej – część na swoje przyszłe zakupy, część na pomoc dla innych, a resztę na codzienne wydatki. To dziecko powinno zadecydować o tym, ile przeznaczy na jaki cel i czy w danym miesiącu odłoży coś, czy wyda wszystko 🙂 Podobnie to na co wyda, powinno zależeć od dziecka. Jeśli nie jesteś w stanie pozwolić dziecku podejmować takie decyzje – pewnie jest jeszcze za wcześnie (dla niego lub dla ciebie ;)).

Możesz też sama w podobny sposób dzielić pieniądze jakie zarabiasz 🙂 Dziecku o wiele łatwiej będzie nauczyć się takiego postępowania, jeśli najpierw będzie je obserwować u Ciebie 😉 To są sposoby, które stosuję przy moim trzylatku (zaczynałam oczywiście wcześniej), kolejne kroki edukacji finansowej – w innych artykułach z tej serii 🙂

 

A W JAKI SPOSÓB TY UCZYSZ SWOJE DZIECI O FINANSACH?

DOŁĄCZ DO GRUPY – BOGATE MYŚLI NA DRODZE DO WOLNOŚCI FINANSOWEJ