Jedyną pewną rzeczą w życiu jest zmiana!

A ja bardzo lubię zmiany. Co chwilę coś zmieniam, choćby ustawienie mebli – kiedy wszystko inne jest już takie jak chcę. Ale cóż, obecnie jeszcze nie wszystko idzie tak, jakbym sobie tego życzyła. A ponieważ jedyną pewną rzeczą w życiu jest zmiana, więc zmieniam – siebie, blog, otoczenie.

Prowadzę ten blog od sierpnia  roku. Mój synek miał wtedy dwa lata, a ja właśnie obroniłam drugi tytuł magistra – ten, na którym zależało mi dużo bardziej, czyli z matematyki. Przez lata powtarzałam, że po studiach będę chciała pracować jako analityk. W końcu liczby nie kłamią (o ile człowiek w nie nie ingeruje) i nie są w stanie nic zatuszować – a ja to bardzo lubię.

Sporo zmieniło się po urodzeniu synka. Już wcale nie byłam taka pewna tego, czy chcę całymi dniami pracować poza domem. Po obronie odpoczęłam – przez jakieś trzy dni, po czym zaczęłam się nudzić. Już od pewnego czasu myślałam o własnej firmie, uczeniu Kobiet o finansach. Wszystko dlatego, że miałam dość patrzenia, jak moje znajome nieporadnie radziły sobie ze swoimi pieniędzmi, a właściwie wcale sobie nie radziły.

W tym czasie miałam też dość matematyki. Ten ostatni semestr, mimo że dość luźny sprawił, że czułam się wypalona w tym temacie. Plany o firmie miałam ambitne (matematyka miała być jej małą częścią), ale te z kolei zostały sprowadzone na ziemię ze względów finansowych – a dokładnie przez brak pieniędzy na stworzenie wszystkiego, czego wtedy chciałam.

I tak powstały Bogate Myśli.

I właśnie wtedy doszłam do wniosku, że marzenie o firmie odłożę w czasie, a zacznę powoli – od pisanie bloga. To w końcu nie wymaga dużych nakładów finansowych na start, a ja zacznę działać w kierunku spełnienia mojego marzenia. Chciałam zacząć edukować Kobiety o finansach, pieniądzach i tych ich aspektach, które dotyczą każdej z ans – czy tego chcemy, czy nie.

I zaczęłam. Wykupiłam hosting i domenę. W 48 godzin powstał blog – a właściwie jego pierwotna, brzydka, mało rozbudowana wersja i pierwszy wpis, w którym wyjaśniam wybór nazwy → O MYŚLACH TROCHĘ WIĘCEJ.

Kto zna Bogate Myśli dłużej, ten pewnie wie, że blog przez cały ten czas ewoluował. Zmiany obejmowały tematykę artykułów – choć cały czas krąży ona wokół pieniędzy. Nie pominęłam także wizualnej części bloga. Nie wiem jak Tobie, ale mi obecna wersja bardzo się podoba. Czekają mnie jeszcze małe, wręcz kosmetyczne poprawki.

Powrót do źródła mocy!

Ale to wcale nie koniec zmian. Jeszcze w tamtym roku zaczęłam czuć, że w moim życiu brakuje matematyki. Próbowałam różnych rzecz – ale to cały czas nie było to, czego chciałam. A co najważniejsze, sama do końca nie wiedziałam czego chcę – więc błądziłam jak we mgle z moimi pomysłami.

Niedawno z mojej miejscowości pojawiła się oferta pracy dla analityka. I tu coś mnie ruszyło. Jednocześnie nie chciałam zostawiać Bogatych Myśli (i synka dłużej w przedszkolu), ale też bardzo chciałam znowu działać w tym kierunku. Nie wiem czy zrozumiesz moją fascynację – ale liczby, wykresy, słupki to coś, co uwielbiam. Uwielbiam je analizować, wyciągać z nich wnioski i szukać w nich wskazówek do dalszych działań.

Całkiem nowe Bogate Myśli i nowa, choć ta sama Ja.

Może zauważyłaś, że niedawno wprowadziłam do mojej oferty program PLAN PODBOJU ŚWIATA. Jest to ten pierwszy krok w kierunku analizy danych. Bo właśnie analizą sytuacji finansowej będziemy się zajmować. Analizą, która pozwoli nam stworzyć spójną, dopasowaną do indywidualnych potrzeb strategię działania, dzięki której każda Uczestniczka będzie mogła osiągnąć Swój finansowy cel.

Ale wracając do pracy jako analityk. Ja bardzo chcę to robić – ale na moich warunkach. Chcę pracować tam gdzie zdecyduję i kiedy będę miała na to ochotę – a godziny pracy biurowej zdecydowanie nie są dla mnie tymi najefektywniejszymi. Dlatego wprowadzam do mojej oferty kolejną usługę.

Analiza danych.

Jeśli w przeciwieństwie do mnie nie lubisz liczb i wykresów, nie wiesz jak przeanalizować dane, a mimo to takiej analizy potrzebujesz – zgłoś się z tym do mnie. Może to być analiza efektywności działania Twojej firmy, analiza Twoich działań blogowych czy działań prowadzonych w Social Media.

Ty dostarczasz mi dane – a ja Tobie raport. A w nim wszystko co musisz wiedzieć – dodatkowo wytłumaczone w jasny i przejrzysty sposób – bez specjalistycznego słownictwa. Ja zrobię dla (za) Ciebie to, czego nie lubisz, a Tobie zostanie zastosowanie się do wskazówek i cieszenie się efektami.

Więcej o ofercie i sposób kontaktu znajdziesz tutaj → ANALIZA DANYCH.
TO CO, PRZEKONAŁAM CIĘ?