Masz marzenia?

Masz marzenia, prawda? Ja mam, marzę o tym, żeby mieć dom w Toskanii. Ale chciałabym mieć także dom, z którego będę miała widok na góry. Czy coś stoi na przeszkodzie, abym zrealizowała oba?

No więc, o czym marzysz? Czy Twoje marzenia są bardzo przyziemne, czy może myślisz o rzeczach tak wspaniałych, że ciężko uwierzyć, aby mogły stać się rzeczywistością?

Wizualizujesz sobie te marzenia? A właściwie moment ich spełnienia, co wtedy czujesz? Ja uwielbiam wizualizować sobie, że mieszkam w Toskanii lub Dolomitach. Piękne krajobrazy, włoskie powietrze, dużo słońca i to jedzenie!

Co daje wizualizacja? Jak dla mnie jest przede wszystkim dobrym sposobem na zwiększenie motywacji oraz energii do działania. Ale wiemy też, chyba wszyscy, że jeśli podzielimy się naszymi marzeniami, choćby z kartką papieru, staje się coś jeszcze. Stają się one dla nas nie tylko mrzonkami, a realnymi wynikami naszych działań.

I możemy wierzyć, że to cały wszechświat podświadomie działa tak, aby te nasze marzenia się zrealizowały. Ale ja nie wierzę, że one same się zrealizują – to ja muszę to zrobić. Wierzę za to, że jeśli uznamy, że to dane marzenie chcemy spełnić i powiemy to głośno lub zapiszemy na kartce, przeprogramujemy nasz mózg!

Od tej chwili, w każdym momencie życia, w trakcie podejmowania decyzji – świadomie lub podświadomie – weźmiemy pod uwagę, czy dane działanie przybliża nas czy wręcz oddala od realizacji tego marzenia czy celu. Bo w końcu cele to marzenia, tylko z datą realizacji.

Co powstrzymuje Cię przed realizacją marzeń?

Podzieliłam się z Tobą moim marzeniem. Pewnie domyślasz się, że jest ono cały czas w etapie powolnej realizacji – a to ze względu na koszt wprowadzenia go w życie. W końcu zakup domu, a najlepiej dwóch, to spory wydatek. Do tego mam bardzo opornego Męża, który nie wyobraża sobie (na razie) życia we Włoszech. Jak dla niego, za dużo tam słońca i jest zdecydowanie za gorąco.

A jak to jest w Twoim przypadku? Czy również kwestie finansowe wchodzą Ci w drogę? Jak często odkładasz realizację Swoich marzeń czy planów przez pieniądze?

Bo chcemy, czy też nie – to właśnie pieniądze są najczęstszą przyczyną odkładania. Teraz mnie nie stać, to po co będę coś planowała? Domyślasz się kolejnej? Zamiast planować i działać, czekamy – aż nasze marzenie ziści się samo. Jakież jest nasze rozczarowanie, gdy lata mijają, a my jesteśmy co najmniej tak samo daleko od ich realizacji!

Trzeba mieć plan!

Tak, ja mam plany realizacji moich marzeń. Zresztą mam o wiele więcej marzeń, niż te wspomniane dwa domy! Te marzenia dają mi kopa do działania i ja je zrealizuję, ale na to daję sobie sporo czasu. W końcu taka wyprowadzka, będzie wiązała się z nauką 3 języka – zarówno dla synka, który musiałby zmienić szkołę, jak i dla męża. Ja włoski trochę znam i lubię ten język, więc dla mnie to nie problem.

Za to mam sporo bardziej przyziemnych marzeń, które oczywiście wymagają nakładów finansowych – większych lub mniejszych. Od przeprowadzki marzyłam o tym, aby w końcu mieć w domu szafy, komody i biurko, albo chociaż stół i krzesła. W końcu praca na kanapie, albo łóżku zaczyna wychodzić mi bokiem.

Upatrzyłam sobie część mebli, wiedziałam ile kosztują, ale ze względu na nagłą przeprowadzkę, która sporo nas kosztowała, plany zakupów musiałam odłożyć na później. Do tego dochodziły spore koszty przesyłki – dlatego zdecydowaliśmy się poczekać i zamówić wszystko na raz, zamiast powoli wyposażać dom. W poprzednim tygodniu kupiliśmy wszystko, co trzeba – poza biurkiem, bo bez niego mogę się jeszcze obejść.

Mieliśmy plan, powoli odkładaliśmy pieniądze i w końcu nadszedł dzień, kiedy złożyliśmy zamówienie. Gdybym po prostu czekała na ten moment, pewnie dalej nie miałabym gdzie trzymać ciuchów.

Dołącz do Wyzwania!

Ja wiem jak pracować z moimi pieniędzmi. Wiem co powinnam zrobić, aby po kolei realizować moje marzenia i plany. Wiem jak to wszystko obliczyć, rozpisać i wprowadzać potem w życie.

Dlatego, jeśli chciałbyś zrealizować Swoje marzenia lub cele, ale nie wiesz jak zabrać się do stworzenia Swojego planu czy strategii, mam propozycję. Dołącz do mojego Wyzwania. W ciągu 5 spotkań w grupie na Facebooku, pokażę Ci podstawy, których zastosowanie zdecydowanie przybliży Cię do celu.