Czujesz, że życie ucieka Ci przez palce?

Wstajesz rano, wychodzisz do pracy, szkoły, cały dzień jesteś zajęta, a wieczorem padasz ze zmęczenia?

A może masz tyle zainteresowań i zajęć, że nie masz czasu na odpoczynek. Cały czas realizujesz kolejne zadania, ale czy zbliżasz się do Swojego celu? Jesteś pewna czego chcesz?

Jeszcze kilka lat temu moje życie wyglądało zupełnie inaczej niż teraz. Wiedziałam czego chcę, albo mi się tak tylko wydawało. Miałam skończyć studia i robić karierę, pewnie w jakiejś wielkiej korporacji, wspinać się po szczeblach kariery. Studiowałam na dwóch kierunkach, często zaczynając zajęcia o 7 rano i kończąc o 20. Czy odpoczywałam w weekendy? Ależ skąd, kiedyś trzeba nadrobić zaległości w projektach, uczyć się do wejściówek.

Ponad cztery lata temu dowiedziałam się, że jestem w ciąży, ale oczywiście w żaden sposób nie wpłynęło to na moje życie. Nadal kontynuowałam studia na obu kierunkach – na 5 oraz 4 roku. Myśl o posiadaniu dziecka spowodowała, że chciałam jeszcze więcej się nauczyć i dowiedzieć przed porodem, dopóki spokojnie mogę uczestniczyć w szkoleniach. Dlatego oprócz ogromu zajęć dołożyłam sobie jeszcze Kurs Cashflow – 10 kroków Roberta Kiyosakie’go, pomoc przy prowadzeniu zajęć odnośnie inwestowania wśród uczniów liceum, kilka dodatkowych wykładów i seminariów dotyczących prowadzenia własnej firmy.

Nie zwolniłam, aż do 28 tygodnia, do chwili kiedy wylądowałam w szpitalu, bo zaczęłam rodzić. Po tych kilku latach życia w ciągłym biegu, ciągłej nauce, dążeniu do osiągnięcia celów, tygodnie spędzone w szpitalu i w domu, z nakazem leżenia i odpoczywania oraz zakazem nauki (bo na oddziale, będąc podłączoną do kroplówki hamującej skurcze nadal uczyłam się do egzaminów) były dla mnie koszmarem.

Jednak, gdy już nie mogłam nic robić, oprócz patrzenia się w sufit i jedzenia, gruntownie przemyślałam swoje życie. Wtedy zdecydowałam, że etap gonienia za karierą, pracowania całymi dniami, zaniedbywania męża i dziecka nie jest mi w życiu potrzebny. Takie życie na pewno nie sprawi, że będę szczęśliwa. Takie życie może sprawić jedynie, że przegapię najważniejsze momenty w życiu, zarówno moim jak i mojego dziecka. Zdecydowałam wtedy, że będę dążyć do osiągnięcia przychodów pasywnych, które pozwolą mi na osiągnięcie niezależności finansowej. Jednym z wielu pomysłów jest założenie własnej firmy i obecnie ten punkt realizuję.

Z wykształcenia jestem magistrem zastosowań matematyki w ekonomii oraz magistrem zarządzania. Ale to matematyka jest tym, co uwielbiam. Było tak odkąd pamiętam, choć z małymi przerwami – w pierwszej klasie liceum nie znosiłam lekcji matematyki 😉 Od zawsze lepiej dogadywałam się z książką i liczbami niż z rówieśnikami.

Uwielbiałam analizować wszystko i wszystkich dokoła. Ta umiejętność plus moja pamięć zawsze utrzymywały znajomych na dystans. Mówiąc o pamięci, mam na myśli fakt, że jeśli przeczytam książkę dwa razy – znam ją na pamięć, potrafię też zacytować wypowiedzi czy sms-y sprzed lat – pod warunkiem, że dana osoba podniosła mi wtedy ciśnienie. Z drugiej strony, nagminnie zapominam o wszystkich “ładnie dziś wyglądasz”, czy “kup chleb” – ot taka wredna przypadłość pamiętania jednych rzeczy i zapominania innych 😉

Zawsze byłam uznawana za kujona, osobę która cały wolny czas spędza na nauce i w książkach – i o ile rzeczywiście bardzo dużo czytałam (teraz niestety zaniedbuję czytanie – choć cały czas planuję do tego wrócić), tak do nauki już się nie przykładałam. Z reguły wystarczała moja obecność na zajęciach plus ewentualne przeczytanie notatek i jedna z najlepszych średnich w klasie zawsze była moja 😀

O to też obwiniam mój analityczny umysł i dobrą pamięć – nigdy nie musiałam uczyć się na pamięć, wystarczyło czytanie materiału, do tego zdolność logicznego myślenia i łączenia elementów. Czasem wystarczało znać odpowiedzi na podobne pytania, aby wywnioskować w jaki sposób tą wiedzę przenieść na ten konkretny przykład. Zgadnijcie jak bardzo lubili to moi rówieśnicy – szczególnie, kiedy przed klasówką wszyscy spędzaliśmy popołudnie na mieście, a potem dostawałam najlepszą ocenę 😉

Z mojego zamiłowania do analizowania powstała moja obecna oferta, która przez czas istnienia tej strony, bardzo mocno ewoluowała 😉 Obecnie skupiam się przede wszystkim na dostarczaniu Wam rzetelnych analiz – czy to Waszych sytuacji finansowych, czy też działań – blogowych, związanych z Social Media, czy firmą. Oprócz analizy pomagam też w tworzeniu strategii działania na przyszłość – popartej oczywiście wynikami działań z przeszłości 🙂