Czy ustalasz priorytety?

Jeszcze niedawno nie zawracałam Sobie głowy ustalaniem priorytetów na dany dzień, tydzień czy miesiąc. Co nie zmienia faktu, że takowe miałam. Po prostu nie uświadamiałam ich sobie, ani nigdzie nie zapisywałam.

Jednak zawsze napisanie projektu na studia, przygotowanie się do egzaminu, czy chociażby zabawa z dzieckiem lub napisanie artykułu było dla mnie czymś ważnym, natomiast sporo rzeczy nie miało dla mnie żadnej wartości. Zupełnie żadnej.

Jakie to rzeczy? Oj, jest ich sporo: prasowanie, sprzątanie, mycie naczyń, mycie okien czy pranie i prasowanie firanek – to tylko kilka. Właściwie, w przypadku większości z tych czynności, w ogóle nie widzę sensu ich wykonywania.

No dobra – sprzątanie i mycie naczyń – to czynności, które wykonuję, gdy mam na nie czas, czyli wszystko inne jest już zrobione. Nie przeraża mnie widok piętrzącej się sterty naczyń w kuchni, czy nieumyta podłoga.

Mam to szczęście, że mój mąż ma niższy poziom tolerancji i często sam się za te czynności zabiera. Ale już mycie okien? No po co? Jak dla mnie brudne mają swoje plusy – słońce nie razi w oczy, sąsiedzi nie mogą nas podglądać. Firanki są dla mnie na tyle bezsensowne, że ich po prostu nie posiadam.

 

Czy Twoje priorytety są naprawdę Twoje?

Bardzo długo spotykałam się z opiniami, że ze względu na brak odruchu wymiotnego na widok brudnych naczyń czy okien, coś jest ze mną nie tak. Zupełnie tego nie rozumiałam. Aż pewnego pięknego dnia trafiłam na Panią Swojego Czasu i od razu zakochałam się w jej artykułach.

Nie, nie zaczęłam od razu planować całego Swojego życia w najdrobniejszych szczegółach. Ale bardzo fajnie czytało się, że są też inne osoby, które nie zawracają sobie głowy takimi pierdołami. Bo przecież to są zupełnie nieistotne pierdoły. Opiniami na mój temat zupełnie się nie przejmowałam, ale dzięki artykułom zaczęłam patrzeć na moje “lenistwo” z innej strony.

Ja po prostu nie jestem taka jak wszyscy wokoło, nie żyje po to, aby spełniać cudze życzenia. Wręcz przeciwnie, robię to, co jest ważne dla mnie, to co przybliża mnie do mojego celu – jakim jest praca na moich własnych warunkach i osiągnięcie wolności finansowej.

Nie potrzebuję do tego ani czystych okien z pięknymi firankami, ani lśniącej od polerowania podłogi. Potrzebuję za to odrobinę czasu w ciszy i spokoju, kiedy mogę skupić się na Swoich zadaniach. Umyte naczynie nie pozwolą mi wyjechać na wakacje, za to zarobione w mojej firmie pieniądze już tak.

 

Więc jak ustalić priorytety?

Dzięki blogowi Pani Swojego Czasu zmieniłam pewne rzeczy w Sowim życiu, przede wszystkim bez skrupułów zaczęłam skupiać się nad realizowaniem moich planów, celów i marzeń. Nawet jeśli wiąże się to z odłożeniem na bok rzeczy ważnych dla wszystkich w moim otoczeniu. Moje życie – moje plany i marzenia – moje priorytety.

Dlatego jeśli bardzo czegoś chcesz, przestań odkładać realizację na przyszłość. Kiedy dom będzie lśnił, dzieci grzecznie, w czystych, wyprasowanych ciuchach będą chodziły po podwórku, bo od biegania jeszcze się można pobrudzić i znowu dodatkowa robota.

Zamiast tego ustal Sobie, co jest ważne dla Ciebie – i tylko Ciebie! Co pozwoli Ci być szczęśliwą i czuć się spełnioną.

To jest Twój priorytet, nad którym powinnaś codziennie pracować. W wolnej chwili oddaj się bezsensownemu prasowaniu czy sprzątaniu w pokoju dziecka – ale dopiero, gdy zrealizujesz najważniejsze zadania na dany dzień!

 

A CO JEST OBECNIE TWOIM PRIORYTETEM?