Wyjątkowo w sobotę, artykuł o wyjątkowej akcji stypendialnej u Kobieta i Firma – a w nim moje powody, dla których biorę udział w zabawie!

 

Ostatnie półtora roku mojego życia upłynęło pod znakiem zmian!

Już od dawna marzyłam o wolności finansowej, domu w Toskanii i wielu innych wspaniałych rzeczach. W końcu skończyłam studia – ze sporym opóźnieniem i musiałam podjąć decyzję, co teraz robić? Zamiast szukać pracy na etacie i zapuszczać korzenie – wystartowałam z blogiem i planowałam założenie własnej firmy.

Przecież własna firma to najlepszy sposób na osiągnięcie wolności – nie tylko finansowej, ale także i pracy na własnych warunkach, w domu, z dzieckiem u boku ????

Firmę założyłam, pracuję w domu z dzieckiem. Ale mimo iż jestem magistrem zarządzania ze specjalnością zarządzanie własną firmą – nie wszystko idzie tak, jak sobie to wymarzyłam.

Dlatego chcę powalczyć o stypendium u Kobieta i Firma ????

Dzięki wiedzy jaką zdobyłam wybrałam odpowiednią formę prawną dla firmy. Potrafię też przeanalizować moje dotychczasowe działania i wiem jak dużo błędów popełniłam. Ale wiedza to nie wszystko, potrzebne jest jeszcze doświadczenie – a tego mi brakuje.

Problem w tym, że mimo posiadanej wiedzy, brakuje mi wiedzy w innych obszarach kluczowych dla funkcjonowania mojej firmy. Bo co z tego, że poradzę sobie z zarządzaniem przepływem pieniężnym w mojej firmie, wiem jakie wydatki mogę wpisywać w koszty – skoro nie mogę poradzić sobie z dotarciem z ofertą do odpowiednich odbiorców.

Jeśli moja oferta nie dociera tam, gdzie powinna i się nie sprzedaje – moja firma nie zarabia, a moja wiedza jest wtedy zbędna.

Dlatego startuję w walce o to stypendium. Choć sama mogę przeanalizować moje działania i wskazać błędy, ale nie jestem w stanie wymyślić jak robić pewne rzeczy inaczej. Inaczej, lepiej, tak aby przynosiły odpowiednie efekty. Do tego potrzebuję spojrzenia z boku – Kogoś, kto się na tym zna i ma świetne pomysły. Kogoś, kto sam wypróbował wiele podejść i wskaże mi kierunek, w którym powinnam iść.

Wiem, że udział w tym kursie da mi naprawdę wiele. Dzięki pomocy Agi i Marka w końcu stworzę dużo lepszą ofertę. Taką, która nie tylko będzie odpowiadała mojej wiedzy i zainteresowaniom, ale także będzie odpowiedzią na istniejące zapotrzebowanie.

Mogę dalej próbować wszystko robić sama – ale po co? Nauka na własnych błędach jest nam w życiu potrzebna. Ale popełniłam ich już sporo i teraz chciałabym przejść do kolejnego punktu – słuchać rad osób doświadczonych, które osiągnęły dokładnie to, czego ja chcę.

A czego chcę?

Chcę, aby moja firma zarabiała naprawdę dobre pieniądze – abym mogła spokojnie robić to, co kocham i spędzać wartościowy czas z dzieckiem. Chcę sama decydować o tym kiedy, jak długo i gdzie pracuję – bez sztywnych ram poniedziałek – piątek, od 9 do 17.

Chcę stworzyć, a właściwie mocno dopracować mój model biznesowy – bo to, że ten obecny jest mocno wadliwy jest dla mnie całkowicie pewne.

Chcę docierać z moją ofertą do większej ilości Kobiet zainteresowanych poprawieniem swojej sytuacji finansowej. Kluczowym jest tu docieranie do Kobiet zainteresowanych tym, co robię, zwiększenie zasięgów ale i zaangażowania społeczności.

To są rzeczy, których chcę – ale nie chcę być już Zosią Samosią i uczyć się tego wszystkiego sama, na własnych błędach. Chcę pomocy – zarówno rzeczowej, technicznej jak i czysto psychicznego wsparcia. Dlatego biorę udział w zabawie i liczę na to, że w najbliższym czasie bardzo mocno zmienię mój sposób działania – a wszystko to, dzięki pomocy Agi i Marka.

A CZY TY WSZYSTKO ROBISZ SAMA, CZY SZUKASZ WSPARCIA MENTORÓW?